Najgłupsze Przysłowie Łacińskie

Moim kandydatem na NPŁ jest to coś, co wykoncypował niejaki Publius Flavius Vegetius Renatus:

To jest na ogół przekładane na ,,jeśli chcesz pokoju, przygotowuj się do wojny'', ale w łacińskim oryginale nie ma tam żadnego ,,się'', ani żadnego ,,do''; to nie jest ,,para te ad bellum''. Publiuszek Flawiuszek był łaskaw rzucić oksymoronem: Szesnaście wieków, które minęły od jego czasów, oraz niezliczone wieki wcześniejsze dowiodły jednoznacznie, że kto przygotowuje wojnę, ten otrzymuje wojnę, a nie pokój. Skąd więc on wytrzasnął takie bzdurstwo?

Wydaje mi się, że dla zrozumienia dziwacznego biegu myśli tego Rzymianina należy zdawać sobie sprawę z dwóch rzeczy:

Tak więc P.F.V. Renatiusz prawdopodobnie miał na myśli coś w rodzaju I napisał swoją ,,De re militari'' (= o rzeczy wojskowej).

A co może dzisiaj stać się z państwem, które weźmie ten oksymoron na poważnie i zajmie się dla obrony pokoju przygotowywaniem wojny, czyli tworzeniem warunków, żeby wojna zaistniała, czyli militaryzacją oraz drażnieniem sąsiadów? Państwo trwa w coraz bardziej wrogim otoczeniu, rośnie jego armia, zużywa na swój rozwój coraz większy procent dochodu państwa, osiąga coraz wyższe mistrzostwo w sztuce zabijania i niszczenia... Jak długo taka armia w takich warunkach będzie bezczynnie stać ,,na straży pokoju'', odpierając pokusę przydania się w końcu do czegoś?

Historia ludzkości pokazuje jednoznacznie, że raczej niedługo...


Ostatnia modyfikacja: 28 VIII 2024