Tabelka przeliczeniowa wag i objętości
| Narty turowe;
wiązania turowe. |
Jako (niedoskonały)
substytut mogą służyć:
narty typu zjazdowego możliwie krótkie i szerokie,
wiązania z możliwością oderwania pięty
|
lub |
narty tradycyjne uniwersalne możliwie krótkie i szerokie,
wiązania kandahary lub bardzo solidne typu śladówkowego
|
|
oraz smar do nart na mokry śnieg -- 1 na całą grupę.
|
- Buty narciarskie twarde i solidne, w których można
również chodzić po kopnym lub mokrym śniegu (ew. pokrytym
szrenią).
- Kije długości zjazdowych lub trochę dłuższe, albo o
nastawianej wysokości.
- Foki oraz odświeżacz kleju do fok -- 1 na
całą grupę.
- Pokrowiec na narty (bez niego mogą nie wpuścić do pociągu
lub autobusu).
- Ew. gogle -- przydadzą się na silny wiatr.
- Narzędzia: śrubokręt zwykły i krzyżowy, klucz nastawny,
kombinerki (wszystko możliwie małe), przylepiec --
1 komplet na całą grupę.
- Śpiwór puchowy lub ze sztucznego puchu w podwójnym mocnym
worku plastykowym.
- Karimata gruba nienasiąkliwa.
- Namiot dwuosobowy z przedsionkiem umożliwiającym gotowanie
i z szerokimi śledziami -- 1 na 2 osoby.
- Folia NRC.
- Latarka (najlepiej czołówka z szerokim wyłącznikiem) i
zapasowe baterie -- jeśli będzie mróz między 0 a
-10 stopni i będziesz się zawsze rozbijać i zwijać przy latarce,
to jedna płaska bateria Duracell wystarczy Ci na ok. 1
tydzień. Uwaga: zużyte baterie należy zabrać ze sobą i
wyrzucić dopiero w mieście.
- Świeczki -- 1/2 na noc na namiot,
ew. zamiast tego szersze świece (np. Caritaski) -- szersze łatwiej
ustawić w namiocie lub na śniegu, ale jeśli są zbyt szerokie, to mogą
się nierówno topić na mrozie: tylko w środku pozostawiając wysokie
nieruszone brzegi. Uwaga: nowoczesne świece ozdobne (głównie
pochodzenia zachodniego) czasami kruszą się na mrozie, więc należy ich
unikać.
- Plecak z pasem biodrowym i z możliwością przymocowania nart
,,na huzara''.
- Kompas.
- Kuchnia:
trzy menażki lub dwie menażki i czajniczek
utrzymanka
kuchenka na kartusze gazowe
zapasowe kartusze (1 kartusz 190 ml na każde 2
dni wędrowki)
2 zapalniczki
szmatka Skurczyńskiego ze szklanej tkaniny
|
-- po jednym komplecie na namiot
2-osobowy.
|
- Łyżka, nóż, kubek.
- Papier toaletowy -- 1 srolka na
osobę na ok. 10 dni.
- Buty górskie z wibramem -- mogą być lekkie, bo mamy
jeszcze narciarskie (inna możliwość: buty nadające się zarówno do
chodzenia jak do jeżdżenia na nartach -- np. skorupy lodowcowe).
Ew. impregnat do butów.
- Ew. wkładki do butów umożliwiające zmianę pozycji nogi w
bucie na wypadek jej otarcia.
- Stuptuty czyli ochraniacze na but i dolną część spodni.
- Kurtka nieprzemakalna oraz ciepła, np. polarowa, pod
spód; zamiast polaru może być gruby sweter. Zamiast tego
zestawu może być jedna kurtka ocieplana, ale to jest gorsze
rozwiązanie.
- Spodnie nieprzewiewne i nieprzemakalne
(mogą być ocieplane) do założenia na zwykłe.
- Rękawice narciarskie lub inne grube, plus ewentualnie
drugie do włożenia do środka. Jednopalcowe grzeją lepiej.
- Spodnie, kalesony lub ciepłe rajstopy (ew. bielizna
Rovylonowa), koszule flanelowe ( 2 sztuki),
dres.
- Grube skarpety (3 lub 4 pary),
cienkie skarpetki (1 lub 2 pary).
- Czapka wełniana lub polarowa, szalik itp.
- Bielizna, chusteczki do nosa itp.
- Komplet powrotny autobusowo-pociągowy (czyste
spodnie, koszula, skarpetki itp.).
- Zasypka do stóp (np. Pabiamid) -- chroni przed otarciami i
wysusza. Krem do rąk (np. Neutrogena) -- chroni przed pękaniem
skóry od ciągłego dotykania zamrożonych przedmiotów. Krem do
twarzy tłusty i z filtrem słonecznym -- chroni przed wiatrem,
zimnem i sloncem.
- Ew. zapasowe okulary optyczne (dla tych, co noszą).
- Kłębek mocnego sznurka, ew. saperka i toporek
-- po 1 na całą grupę.
- Ew. aparat fotograficzny i termometr, żeby
zadziwić rodzinę.
- Apteczka: aspiryna, plaster, bandaż elastyczny, altacet (do
kompresów), węgiel (na kłopoty żołądkowe).
- Niska waga i mała objętość.
- Odporność na ubijanie w plecaku i na warunki atmosferyczne
(np. ciepło lub wilgoć).
- Szybkie i proste przygotowywanie, odporność na
niestaranność, krótki czas gotowania.
- Jak dla mnie, to bezmięsność.
- Pożywność.
- Rano i wieczorem ma być gorące.
- Znośny smak i apetyczna konsystencja (to tylko dla
wybrednych).
Zapomnij o chlebie i o puszkach. Po co nosić wodę i blachę?
W domu przygotowujemy paczuszki śniadaniowe i kolacyjne (patrz niżej) w osobnych woreczkach foliowych nadających
się do żywności (np. w dostępnych w sklepach małych torebkach
śniadaniowych). W czasie wędrówki wrzucamy taką paczuszkę w całości
do wody (0.5-0.75 l na osobę) zaraz po jej wytopieniu ze śniegu,
ew. dodajemy 1 lyżkę margaryny lub oleju na osobę,
doprowadzamy do wrzenia, i chwilę gotujemy do całkowitego rozgotowania
składników. Do paczuszki kolacyjnej można dodac żółtego sera
i/lub pokrajanej cebuli lub czosnku (uwaga: zabierać z
domu niepokrajane i w łupinach, bo inaczej łatwo się psują). Do tego
herbata, ew. kisiel, pastylka multiwitaminy.
Za przegryzkę w ciągu dnia może służyć ser żółty (100g dziennie na
osobę), pół tabliczki czekolady na osobę, garść (150g dziennie
na osobę) owoców suszonych i bakalii. Zajeść śniegiem
(powoli i ostrożnie!), ew. zapić herbatą z termosu o ile ktoś lubi
dźwigać pełny termos.
Podane niżej ilości odpowiadają obfitym posiłkom dla jednej
osoby. Nie daj się zwieść malym rozmiarom otrzymanych paczuszek,
to jest naprawdę dużo żarcia, w dodatku jeszcze trochę puchnie
w żołądku. Dobrze zrobisz, jeśli to sobie raz przyrządzisz w domu,
zjesz na próbę i ew. wprowadzisz poprawki ilościowe.
Śniadanie:
Podstawą jest mleko w proszku pełne instant (koniecznie) w ilości
odpowiedniej na 0.5 l wody (ok. 40 g granulatu, czyli jedno
typowe opakowanie 250 g na 6 porcji). Do tego
dosypujemy zależnie od gustu 125 g (jedno typowe półkilowe opakowanie
fabryczne na cztery porcje) kaszki (nie kaszy!) kukurydzianej,
lub płatków owsianych, lub płatków jęczmiennych, lub
płatków ryżowych, lub kaszki manny. Do tego sporą garść
migdałów i rodzynków, ew. pestek słonecznika, i szczyptę
soli oraz małą łyżeczkę cukru. Wychodzi zupka mleczna
lepsza od często używanych gotowych kaszek dla dzieci.
Kolacja:
Tym razem podstawa jest suchy granulat sojowy (drobny --
szybciej się gotuje) -- 37.5 g (typowe opakowanie 150-gramowe na
cztery porcje). Do tego zależnie od gustu 125 g (jedno typowe
półkilowe opakowanie fabryczne na cztery porcje) kaszy kuskus,
lub szybkiego ryżu. Dobrze jest dorzucić ok. 70 g suszonych
warzyw (kostki dwustugramowe można bez trudu znaleźć w Warszawie;
w Gdańsku niestety nie widziałem). Dla nadania soji smaku jakiś
bulion -- najlepiej w proszku ale może też być kostka
bulionowa, chociaż czasami kiepsko się rozpuszcza jeśli garnek jest za
mały, żeby wlać dużo wody na raz. Oczywiście można dodać jakieś
własne przyprawy, najlepiej na każdy dzień inną kompozycję.
| Kasza kuskus: | 500g = 550ml |
| Kaszka kukurydziana błysk.: | 500g = 700ml |
| Płatki owsiane: | 500g = 1150ml |
| Migdały: | 600g = 900ml |
| Rodzynki: | 600g = 850ml |
Komentarze, uwagi, dobre rady itp. do kontakt@stefan.info.pl.
Ostatnia modyfikacja: 24 grudnia 2004